Posted by admin On Styczeń - 7 - 2014

Sole mineralne przemieszczają się z korzeni roślin do pędów, gromadząc się głównie w liściach, owocach. W warunkach naturalnych liście i owoce opadają jesienią na glebę. Ulegają one procesom gnilnym zachodzącym przy udziale bakterii, grzybów. Ślimaki i dżdżownice ułatwiają te procesy poprzez rozdrabnianie szczątków roślinnych i wciąganie ich w głąb gleby. Uwalniane przy tym sole mineralne powtórnie stają się dostępne dla korzeni. Z graficznego zestawienia znajdującego się obok wynika, ze przyroda za pomocą tego prostego obiegu materii uzupełnia w glebie ilość pobranych wcześniej przez rośliny soli mineralnych, umożliwiając cykliczny ich rozwój. W końcu rośliny obumierają i w warunkach naturalnych na tym samym miejscu butwieją i rozkładają się. W ten sposób poziom soli mineralnych w glebie jest uregulowany naturalnie, czyli wraca do stanu wyjściowego. Przerywanie przez ludzi tego obiegu soli mineralnych w wyniku zbierania roślin lub ich części, np. grabienia liści jesienią, silnie obniża zawartość soli w glebie. Mówi się, że „urodzajność gleby zmniejsza się”. To zjawisko długo trwało w historii ludzkości, zanim nie poznano podstaw urodzajności gleby. Od wielu wieków nawożono pola popiołem, gnojówką, obornikiem i odpadami roślin, chociaż nie wiedziano dokładnie jakie związki, wchodzące w skład wymienionych odpadów, wspomagają rozwój roślin. Aby uzyskać lepszą urodzajność gleby i móc wyżywić stale rosnącą liczbę ludzi, wprowadzono w Europie w VIII wieku gospodarkę trój – polową.

Comments are closed.