Posted by admin On Październik - 4 - 2016

Pracodawca idealny istnieje. Chociaż teoretycznie. Przykładem ma prawo być kierownik, jaki w trosce o dobro zespołu i w nagrodę za trud przyodziany we wspólny sukces jednostki gospodarczej aranżuje weekendowy wypad na przykład nad jezioro. Na tym kończy się hipoteza. W praktyce tak zwany fundusz społeczny to nasze pieniądze, czyli kwota, z której stratą kierownik się pogodził. Są to finanse, których nie dostaliśmy w ramach wynagrodzenia, a nie coś co jest nam dane ekstra. W gruncie rzeczy pracodawca niejako narzuca nam, jak mamy wydać nasze zarobione finanse. Tu organizacja imprez firmowych na wyjeździe wiążą się jeszcze z jednym kosztem. A więc odbywają się one w stworzonym przez nas wolnym czasie, którym musimy sami gospodarować, a nie dawać sobie narzucać czyjejś woli. Zresztą wydatek w literalnym tego rozumieniu także musimy ponieść. Nie urodził się jeszcze taki, jaki przeżyłby taki wyjazd na trzeźwo a za alkohol zapłacić trzeba. Tak samo jak za jedzenie, benzynę na dojazd oraz masę innych drobnostek, które po dokładnym podliczeniu okazują się całkiem kosztowne. O koszcie moralnym takiego wyjazdu nie warto wspominać, wystarczy jedynie sobie wyobrazić radość z posiadanej dyspozycji paradowania w stroju kąpielowym wśród wspólników, w towarzystwie szefa korporacji, o połowę młodszych koleżanek bądź o połowę starszych kolegów.
Kulinaria
Darmowe porady dietetyka
Gotowanie
Dieta dla alergików

Comments are closed.